Fredek

Fredek - to urodzony sportowiec - i to pływak na dodatek. W połowie listopada uciekł na glinianki pływać! Ledwo go dogoniłam i wybiłam ten pomysł z głowy.

Mimo szalika na szyi nie docierało do niego, że w listopadzie woda jest zimna i zapalenie płuc ma jak w banku. Trochę się dąsał, ale dał się w końcu udobruchać kilkoma cukierkami. Obiecał też, że do kwietnia nie będzie już uciekał pływać. Zdjęcia przedstawiają Fredka już objedzonego cukierkami. Nasz odważniak wyprostowany mierzy 23 centymetry, zajadając cukierki 16cm.