Berka

Berka, a w sumie dla przyjaciół Bercia, to miss fitness i fikołków. Nikt tak jak ona nie potrafi machać nóżkami, no po prostu nikt. Śmiało można powiedzieć, że ta misia jest po prostu z gumy.

Codziennie rano dzień zaczyna od porcji przysiadów i skłonów. Później jest 10 km bieg po okolicznych lasach, a jak już wraca o 5.30 to próbuje wyciągnąć pozostałe zwierzaki z łóżek i zagonić do ćwiczeń, co nie jest łatwe, o nie. W przyszłości chce zrobić kilka kursów i szkoleń, po to żeby otworzyć własny klub. I chociaż jest misią sportową, to zawsze stara się być elegancka, a jej strój jest kolorystycznie dobrany. Zdjęcia udało mi się jej zrobić podczas małego 20 km "dżogingu" w niedzielne popołudnie.